Młody bocian poza gniazdem.

 

 

 

 

 

Dziś około godziny 7 rano otrzymaliśmy zgłoszenie od Straży Miejskiej o młodym bocianie, który wypadł z gniazda przy ulicy Klikowskiej. Na miejscu oceniliśmy kondycję oraz stan zdrowia młodego boćka. Stwierdziliśmy, że może on wrócić do swojego rodzeństwa i rodziców. Aby to się udało została wezwana Straż Pożarna, która na wysięgniku umieściła młodego boćka w gnieździe. Dziękujemy za szybką reakcję osób, które zauważyły młodego bociana w potrzebie jak również Straży Miejskiej i Straży Pożarnej za wspólną pomoc boćkowi 🙂

Informacja!

Informujemy, że strona Azylu na portalu Facebook z przyczyn niezależnych od nas nie funkcjonuje. Nie mamy możliwości odpowiadania na wiadomości, dodawania/usuwania postów oraz zdjęć. Wszelkich informacji udzielimy poprzez formularz kontaktowy tej strony.

Majki

Majki jest 3 letnim samcem średniej wielkości. Do naszego Tarnowskiego Azylu trafił z Wierzchosławic w ostatnich dniach sierpnia 2016 roku i zamieszkuje boks 12. Jest radosnym psiskiem które oczekuje od człowieka poczucia bezpieczeństwa. Zdarza się iż czuje się niepewnie w sytuacjach codziennych tak jakby nie do końca wiedział co człowiek chce zrobić. Początkowo miał duży dystans… nie odnajdywał się nawet na wybiegu gdy w pobliżu byli kumple z boksu. Teraz jest zupełnie inaczej, małymi krokami Majki się otwiera, daje się wygłaskać i często w ramionach człowieka szuka schronienia. Wybieg to już dla niego przyjemność, razem z kumplami szaleje poznając nowe zapachy. Majki otworzył się również na zabawy i sam korzysta z pluszowych zabawek nosząc je w pyszczku. Psina raczej należy do spokojnych, lecz żywiołowości podczas zabawach mu nie brakuje. Boi się smyczy, na wybieg krok po kroku lecz nieraz przy stawianiu oporu powolutku zajdzie, ale jest to jeszcze do wypracowania gdyż póki co odbiera ją jako zagrożenie. W sytuacjach kiedy czuje się niepewnie, próbuje kąsać… np.wtedy kiedy próbuje się wziąć Majkiego na ręce, aczkolwiek czasami z uległości daje się wziąć. Od osób trzecich wiemy że Majki jest wpatrzony w swoich opiekunów i często przesiadywał na kolanach, jednak pojawiał się problem gdy ktoś obcy wchodził na posesję, wtedy Majki próbując pilnować ogrodu, podbiegał i obszczekiwał a czasami łapał za nogawki. Toleruje obce osoby i psy. Jak każdy psiak został u nas zaczipowany i wykastrowany oraz zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!

Tazo

Tazo jest 10 letnim dużym samcem w typie huskiego. Do naszego Tarnowskiego Azylu trafił ponownie początkiem maja 2017 z Tarnowa a wcześniej z Wierzchosławic i zamieszkuje boks 4. Tazo to spokojny i ogromny przytulak który swoje futerko może oddawać do miziania 24/h. Na co dzień pokazuje jak bardzo brakuje mu bliskości z człowiekiem. Najchętniej dzień spędzałby na spacerach bądź buszując na wybiegu, a potem wystawił brzuchola do miziania. Tazo ładnie chodzi na smyczy, korygowany potrafi iść przy nodze. Kocha spacery, na widok smyczy jest ogromna radość podczas której zawodzi. Ma w sobie dużo spokoju, będąc w boksie lubi leżeć na legowisku i wypatrywać człowieka, choć podczas interwencji pokazał na co go stać a tym samym narobił km. Przytulas świetnie by się sprawdził jako pies rodzinny pragnący ciepła i uwagi. Tazo ma zaćmę na jednym oku i niestety na nie nie widzi. Poprzedni właściciele twierdzili iż Tazo już kiedyś uciekł… jak? ciężko powiedzieć gdyż kontakt z nimi się całkowicie urwał a i Tazo nie raczej nie mają zamiaru odebrać skoro nie zrobili tego do tej pory. Toleruje obce osoby i psy. Jak każdy pies, Tazo został u nas wykastrowany oraz zaczipowany, czyli posiada elektroniczny identyfikator- czip, jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!

Cyber

Cyber jest 6 letnim samcem średniej wielkości w typie spaniela. Do naszego Tarnowskiego Azylu trafił pod koniec października 2016 roku z Skrzyszowa i zamieszkuje boks 11. Cyber najprawdopodobniej do tej pory w swoim psim życiu nie miał socjalizacji. Żył sobie na terenie którego pilnował a jego właściciel niezbyt się nim interesował… dlatego też psina nie ma zaufania do ludzi, zwłaszcza obcych… ma konkretny dystans i przy bliższym kontakcie może chwycić ze strachu nie wiedząc czego człowiek oczekuje od niego. Będąc wśród kolegów jest pewniejszy, radosny i widać że zrelaksowany. Gdy człowiek ingeruje w jego otoczenie będąc w boksie, Cyber najchętniej schowałby się do budy żeby czuć się bezpiecznie, aczkolwiek dobre jedzonko typu konserwa powoduje iż psiak się przełamuje i podchodzi do pewnej odległości. Gdy trafił do nas w pierwszy dzień, dał się wygłaskać lecz robił to z uległości. Ma sporo energii, choć ciężko to do końca stwierdzić, gdyż dany na wybieg głównie się stresuje a wtedy cały czas biega szukając wyjścia a trwa to bardzo długo. Będąc w boksie, zdarza się obszczekać obce osoby, dlatego też psina może dobrze pilnować swoich opiekunów. Cyber potrzebuje odpowiedzialnego domu który da mu czas, nauczy i pokaże że człowiek potrafi być kimś pozytywnym a tym samym chłopak z czasem zaufa i będzie oddanym przyjacielem. Nie pozwólmy mu spędzić tu lata, pokażmy że człowiek może dać uczucie, bezpieczeństwo, radość… a z pewnością po czasie Cyber to doceni i się otworzy. Toleruje obce osoby i większość psów gdyż zdarza się dominacja nad nowo poznanym, słabszym psem. Cyber został u nas wykastrowany i zaczipowany, oraz zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!

Roger(Rodżer)

Roger(Rodżer) jest 6 letnim samcem dosyć powyżej średniej wielkości. Do naszego Tarnowskiego azylu trafił pod koniec listopada 2016 roku z Tarnowa i obecnie zamieszkuje boks 7. Roger to radosne psie dziecko pragnące ciągłych zabaw i kontaktu z człowiekiem. Gdy znajdzie kozła ofiarnego, ciągle goni z zabawkami i jeszcze najchętniej żeby wtedy go łapać, drażniąc się rzucając dalej. Roger jest żywiołowy, energii mu nie brakuje co widać głównie podczas zabaw. Kocha spacery, na smyczy może pociągnąć zwłaszcza wtedy, kiedy nie jest wybiegany. Zakładanie obroży jeszcze nie kojarzy z przyjemnością, lecz jest to kwestia czasu. Będąc na wybiegu, za pomocą parówki czy też maskotki, Roger ładnie korzysta z toru przeszkód. Lubi mizianki, skakanie i zwracanie na siebie uwagi. Kocha kontakt z człowiekiem, lecz kiedy poczuje się zagrożony może ostrzec. Toleruje obce osoby i większość psów, dlatego też ważne jest odpowiednie poznanie Rogera z drugim psem. Jak każde psisko został u nas wykastrowany, zaczipowany, oraz zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!

Raus

Raus jest 2 letnim samcem średniej wielkości. Do naszego Tarnowskiego azylu trafił w ostatnich dniach marca 2017 roku z Ryglic. Był bardzo zaniedbanym psiskiem… chudym, zadredziałym i mocno zagrzybionym, praktycznie na całym ciele a najwięcej na szyi. Najprawdopodobniej jest to fakt zaniedbania ze strony opiekuna, czy też warunków w jakich przebywał. Obecnie jest w lepszym stanie a grzybica coraz ładniej się leczy. Raus został u nas wykąpany i ostrzyżony. Na co dzień jest radosnym, kochanym psiakiem spragnionym poczucia bezpieczeństwa. Czasami czuje się niepewnie, jakby nie do końca wiedział czego może się spodziewać po człowieku, lecz wystarczy mu poświęcić odrobinę czasu a Raus zdecydowanie szybciej się otwiera. Kocha spacery, najlepiej ze smaczkami a wtedy ładniej skupia się na przewodniku. Na wybiegu szaleje z kumplami poznając nowe zapachy. Raus jest raczej spokojnym psiakiem któremu w codziennym życiu brakuje troszkę pewności siebie. Skromnie podchodzi i wtulając się w nogi prosi o odrobinę ciepła, po czym wystawi brzuchol do miziania. Raus z pewnością szybko zaufa nowemu opiekunowi który pokaże mu że człowiek może kojarzyć się z pozytywnym uczuciem, zabawami. Toleruje obce osoby i psy. Jak każdy psiak u nas jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony. Rausa również wykastrowaliśmy oraz zaczipowali.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!

Monte

Monte jest 7 letnim małym samce. Do naszego azylu trafił początkiem kwietnia 2017 roku z Dąbrowy Tarnowskiej i zamieszkuje boks 17. Monte to radosny psiak kochający każdego człowieka. Na nasz widok zrobi wszystko żeby tylko przedostać się przez pozostałe psiaki i wyskoczyć na kolana po czym zostać wymiziany 😉 Jest żywiołowy i wszędzie go pełno. Na wybiegu szaleje z kumplami urządzając gonitwy i poznając nowe zapachy. Energii mu nie brakuje, w końcu jest jednym z najszybciej pracujących ogonków w schronisku, lecz potrafi się również wyciszyć. Kocha zabawy, kontakt z człowiekiem i bardzo chętnie oddaje futerko do pieszczenia. Na widok smyczy szaleje z radości udając wiercika 😉 po wyjściu z boksu może troszkę pociągnąć, lecz korygowany za pomocą smakołyków ładnie skupia się na przewodniku. Monte gdy do nas trafił miał okropną biegunkę, dziś już jest dobrze. Toleruje obce osoby i psy, lecz ważne jest to w jaki sposób pozna się Monte z nowym lokatorem. Jak każde psisko, został u nas zaczipowany i wykastrowany. Psinę również zaszczepiliśmy przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczyli i odpchlili.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!

Cody(Kodi)

Cody(Kodi) jest 7 letnim małym samcem. Do naszego azylu trafił początkiem lutego 2017 roku z miasta Tarnów i zamieszkuje boks 32. Cody jest ogromnym słodziakiem który często szuka bezpieczeństwa w ramionach człowieka. Lubi się tulić i zabiegać o kontakt siadając przed człowiekiem a już po chwili pchając dupsko na kolana. Gdy do nas trafił miał dystans do ludzi, nie wiedząc czego może się spodziewać, dzisiaj oddaje całe futerko do miziania. Kocha spacery, za pomocą smakołyków ładnie skupia się na przewodniku. To mądry psiak podatny na szkolenia, zwłaszcza z osobami z którymi jest zżyty. Na wybiegu szaleje z kumplami urządzając sprinty i goniąc za zabawkami. Na co dzień jest radosny i żywiołowy, energii również mu nie brakuje, lecz kiedy trzeba potrafi się wyciszyć i skupić na przewodniku. Toleruje obce osoby i psy, aczkolwiek czasami szuka u nich zaczepki, lecz zazwyczaj zdarza się to w stosunku do nowo poznanych psiaków i głównie przy jedzeniu, natomiast nie jest w stosunku do nich agresywny. Cody jak każdy psiak został u nas zaczipowany jak i wykastrowany. Jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!

Niko

Niko jest około 11 miesięcznym samcem średniej wielkości. Do naszego azylu trafił pod koniec kwietnia 2017 roku z miasta Tarnów i zamieszkuje boks 27. Po tym jak do nas trafił, po kilku dniach okazało się iż psina ma parwowirozę, a tym samym spędził kilka dni na lecznicy. Dzisiaj już jest dobrze, psiak dzielnie walczył i zdrówko dopisuje. Niko w pierwszym dniu był przerażony, nie pozwalał do siebie podejść i ostrzegał warczeniem, lecz po dłuższej chwili gdy się uspokoił, dał się wygłaskać a wtedy się przekonał że nic mu nie grozi. Niko to typowy wariat kochający każdego człowieka. Bardzo zabiega o kontakt będąc wręcz nachalnym, próbując się przedostać przez pozostałe psiaki musząc być do wszystkiego pierwszy 😉 W obecności człowieka pcha dupsko na kolana chcąc być cały czas miziany. Lubi rozdawać buziaki i skakać by być jak najbliżej ramion człowieka. Jest żywiołowy i czasami ciężko nad nim zapanować żeby go wyciszyć, dlatego też do zdjęć musiał być na smyczy 😉 Niko to biegająca radość, energii mu nie brakuje jak i jego upartości. Co sobie pomyśli, upatrzy… do tego będzie dążył. Nie ważne że to innego futrzaka kolej na pieszczoty czy też smaczka, ja i tak się doczołgam 😉 nie ważne że mnie przestawisz w inne miejsce… jak i tak wrócę i jeszcze po tobie poskaczę 😉 Gdy o coś zabiega, stoi na dwóch łapkach i machając przednimi prosi by osiągnąć to, co chce. Kocha spacery, początkowo może pociągnąć do silniejszego zapachu. Na wybiegu w towarzystwie kumpli goni z zabawkami skacząc i urządzając gonitwy przez przeszkody. Toleruje obce osoby i psy. Jak każdy psiak jest został u nas zaczipowany, zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, na choroby wirusowe, odrobaczony i odpchlony. Niko przeszedł chorobę parwowirozy z której go również wyleczyliśmy, gdyż doszedł do siebie został u nas wykastrowany.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!!!